Kotlety z zielonej soczewicy – nie tylko dla wegeterian

Po domowym sukcesie pasty z czerwonej soczewicy z pieczoną papryką poszłam za ciosem i zrobiłam pastę z zielonej, z suszonymi pomidorami. Była naprawdę smaczna, ale wyglądała tak, że nie ośmieliłam się zrobić zdjęć i zamieścić na blogu, który ma do gotowania zachęcać. W końcu jemy także oczami, o innych zmysłach nie zapominając. W ocenie jedzenia nawet słuch jest istotny – duże firmy potrafią przeznaczyć całkiem sporo pieniędzy na badania określające np. idealną chrupkość czipsów lub innych przekąsek… Czytaj dalej

I znów dynia w roli głównej – aromatyczne ciasto dyniowe z pomarańczą

W dzieciństwie dyń nie jadłam wcale. Nie były szczególnie poważane w naszej rodzinie i wśród bliższych i dalszych znajomych moich rodziców. Jedynie Babcia robiła niekiedy marynatę z dyni – kostki miąższu zalewane słodko-kwaśną zalewą. Byłą ona dość smaczna, jedliśmy ją na ogół z wędlinami lub mięsem na zimno, ale miałam wrażenie, że jest traktowana jak marne zastępstwo np. grzybków w occie lub korniszonów. Trochę tak, jak dostępny w każdym sklepie dżem z dyni o smaku pomarańczowym, zastąpić miał ten prawdziwy z pomarańczy, wtedy całkowicie nieosiągalny. Czytaj dalej

Nastał czas na dynie – zupa krem z pieczonej dyni z imbirem

Przyznam się do czegoś. Bardzo rzadko zdarza mi się, że robię zakupy z myślą o jakimś daniu. Raczej jest odwrotnie – w sklepie, na bazarku wpada mi coś w oko, woła „kup mnie!“ i jak już przyjdę z tym czymś do domu, zastanawiam się, co dalej. Następuje wtedy najprzyjemniejsza część zadania – znaleźć odpowiedni przepis. Czytaj dalej

Ciasto z cukinią – intensywnie czekoladowe

Pomysł, by upiec ciasto z cukinią sam do mnie przyszedł, w postaci cukinii właśnie. Dostałam od znajomych piękną – ciemnozieloną, dużą i dorodną, wyhodowaną w rodzinie osobiście i ekologicznie. Jedną połowę zużyłam od razu do ratatouille, a drugą postanowiłam przerobić na coś słodkiego. Czytaj dalej

Zupa krem z buraków z suszonymi pomidorami i mlekiem kokosowym

To zdecydowanie nie jest danie dla tych co się odchudzają i liczą każdą kalorię. To dla tych, co się dużo i często ruszają – trenują intensywnie, biegają lub ciężko fizycznie pracują. Jest to sycąca potrawa, z dużą ilością zdrowego, roślinnego tłuszczu. I do tego naprawdę pyszna. Ale jeśli poprzestaniemy na małej filiżance nie zrobi krzywdy i nie utuczy, a dla zdrowia i tak będzie lepsza niż karkówka z grilla :). A poza tym można wprowadzić kilka modyfikacji i odjąć nieco kalorii. Czytaj dalej

Zupa z porów – zielona i kremowa

Zupa z porów

Zupa krem z porów, bez zbędnych dodatków i polepszaczy smaku, to dobra propozycja na „proszony” obiad. Serwowana w filiżance, z kleksem gęstej śmietany lub jogurtu i kilkoma zielonymi listkami wygląda elegancko, smakuje niebanalnie i pobudzi apetyt gości na następne potrawy. Może być też oddzielnym, lekkim posiłkiem, wtedy można dodać kilka grzanek z pokrojonej w kostkę bułki, także grahamki lub po prostu kromkę dobrego razowego chleba. Czytaj dalej

Sałatka z kurczaka z winogronami i gruszką w sosie curry

Sałatka z kurczaka z winogronami i gruszka w sosie curry

Tę sałatkę jadłam kilka lat temu w restauracji Mibella na warszawskich Bielanach, specjalizującej się w potrawach mięsnych. Restauracji już nie ma, ale podpatrzona tam przekąska bywa u nas na stole dość często. Jest sycąca, łączy ostry smak curry i łagodność owoców, a najlepiej smakuje z pszenną bułką albo chlebem z poprzedniego wpisu. Wykorzystajmy sezon na winogrona i gruszki! Czytaj dalej

Chleb pszenny bez zagniatania – idealny dla początkujących domowych piekarzy

Szczerze polecam ten przepis osobom, które nie biorą się za pieczenie chleba, bo jest za trudne lub zbyt pracochłonne. I tym, które obiecują sobie, że zaczną wypiekać najrozmaitsze bułeczki, jak już będą miały ten fikuśny mikser z hakiem do mieszania ciasta, bo okropnie nie lubią jego zagniatania i wyrabiania (tak jak ja ;) ). Czytaj dalej

Zupa fasolowa z makaronem i kurkumą

Trochę inna zupa fasolowa, z kurkumą, w związku z testowaniem do czego pasuje kurkuma ;). Jest super zdrowa, pisałam o tym tutaj. Właściwie możemy dodać ją niemal do wszystkiego, ale, żeby jej właściwości rozwinęły się właściwie, w potrawie powinno się znaleźć jednocześnie trochę tłuszczu i pieprz. Wtedy z ciast zostaje tylko piernik i inne ciasta korzenne, ale dania wytrawne nadają się znakomicie. Byle ich intensywnie żółty kolor nam się nie znudził… Czytaj dalej