Sos do spaghetti bolognese – klasyka już nie tylko we Włoszech

Najpopularniejsze potrawy kuchni włoskiej łączą w sobie doskonały smak i prostotę wykonania. Czysta ergonomia – maksimum efektu przy minimalnym wysiłku. Przy tym przepisie zastanawiam się, czemu znajdują nabywców sosy bolognese w proszku? I tak mięso trzeba podsmażyć, a cała reszta nie wymaga dużo więcej zachodu i czasu niż rozmieszanie proszku z wodą. Za to efekt całkowicie nieporównywalny.

Makaron ugotujcie oczywiście al dente, dodam też, że na ogół wszyscy (nawet dzieci i konserwatyści żywieniowi) nie mają problemu, żeby zjeść ten sos z makaronem pełnoziarnistym. Pasuje też do makaronu żytniego (tu trzeba szczególnie uważać, żeby go nie rozgotować), orkiszowego, kukurydzianego. Dla dbających o bardzo niski poziom węglowodanów w diecie, polecam w zastępstwie spaghetti fasolkę szparagową, najlepiej żółtą, ugotowaną w całości. Nie tylko wspaniale smakuje, ale imituje w pewien sposób makaron, co nie jest bez znaczenia dla naszej psychiki :-)

Sos do spaghetti bolognese

  • 300 g mięsa mielonego – z udźca indyczego lub chudej wołowiny
  • 1 puszka pomidorów całych lub krojonych
  • 3-4 kawałki pomidorów suszonych, odcedzonych z oleju lub suchych
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju (najlepiej z suszonych pomidorów) lub oliwy
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii lub ok. 10 listków świeżej
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • 1/3 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki cukru (oczywiście może być brązowy, trzcinowy, ksylitol, erytrol, stewia, tagatoza… uff, może jednak zwykły cukier, w końcu to tylko pół łyżeczki)
  • ewent. 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól do smaku
  • do posypania – tarty parmezan lub inny ser parmezanopodobny  lub/i natka pietruszki

Otworzyć puszkę, jeśli pomidory są w całości, pokroić. Pomidory suszone (suche namoczyć wcześniej prze ok. 30 min w niewielkiej ilości wody) pokroić na kawałki ok 1×1 cm. Czosnek obrać, pokroić drobno. Na patelni lub rondlu lekko rozgrzać olej, włożyć czosnek i podsmażać go do momentu, aż zacznie się rumienić. Uważać, żeby się nie przypalił, jeśli tak się stanie – wyrzucić i przygotować od początku. Przypalony czosnek jest gorzki i potrawa wyjdzie niesmaczna.

Do czosnku wrzucić mielone mięso. Podsmażać, mieszając i rozdzielając grudki (mięso ma tendencję do zlepiania się) do momentu aż mięso przestanie być różowe – ale nie musi się zrumienić.

Dołożyć pomidory z puszki i suszone, wsypać przyprawy (pamiętać o cukrze, listki świeżej bazylii dodać na końcu, razem z koncentratem), oprócz soli. Gotować ok. 10 min pod przykryciem, na małym ogniu. Jeśli sos jest rzadki (a zwykle jest :-)) dodać koncentrat, zagotować, spróbować i posolić do smaku.

Podawać najlepiej z makaronem spaghetti, ale inne kształty i rodzaje smakują równie dobrze. Można posypać parmezanem, posypać siekaną zieloną pietruszką.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.