Tarta cytrynowa Neli Rubinstein – w wersji bezglutenowej

Oryginalny przepis na tartę z książki „Kuchnia Neli” (o książce wspominałam w tym wpisie i tutaj) jest tradycyjnie glutenowy i pszenny, ale zastąpienie mąki pszennej i bułki tartej mąką gryczana i kukurydzianą daje bardzo przyjemny efekt, nawet dla tych, którzy glutenu unikać nie muszą. Czytaj dalej

Sernik z brzoskwinią – lekko, łatwo i baaardzo przyjemnie

Cóż, Święta w tym roku króciutkie, ale Sylwester jeszcze przed nami. Albo obiad noworoczny z rodziną. Proponuję sernik – lekki, bo bez dodatku tłuszczu i z owocami, da odrobinę odpoczynku po świątecznych piernikach i makowcach naszym zmęczonym żołądkom. Czytaj dalej

Przedświąteczne pierniczki – czy dotrwają do Wigilii?

Dziś pierniczki, ostatnio żelazny repertuar bożonarodzeniowego menu. W dzieciństwie prawdziwie świątecznym ciastem był dla mnie makowiec – autorstwa mojej Mamy, najlepszy pod słońcem. Przed każdymi świętami musiała odbyć tradycyjne, długie, telefoniczne konsultacje ze swoją kuzynką. Przepis, wypróbowany wielokrotnie, należało omówić i odświeżyć w pamięci. I może dlatego ciasto było rewelacyjne.

Starałam się je, rzecz jasna, odtworzyć. Wyszło bardzo dobre, ale smaki dzieciństwa trudno przywołać, może lepiej niech zostaną we wspomnieniach… Czytaj dalej

Konfitura pomarańczowa z imbirem

 

Sezon pomarańczowy w pełni, więc można je znaleźć w sklepach w bardzo przystępnej cenie. Najlepiej jeść je na surowo i uzupełniać w organizmie zapasy witaminy C. Ale mają właściwości chłodzące, bardzo cenne podczas upałów, zaś przy panujących za oknem temperaturach przydałoby się coś raczej rozgrzewającego. Czytaj dalej

Torcik daktylowo-orzechowy

Na rozmaitych szkolnych uroczystościach, np. wigilii, zwłaszcza w młodszych klasach, niekiedy pojawia się poczęstunek przygotowany osobiście przez rodziców uczniów. Można tam znaleźć prawdziwe perełki kulinarne. Taką niewątpliwie jest ciasto kokosowe Mamy Wiktorii, na które przepis znajdzie się w następnym poście. Czytaj dalej

Własnoręcznie wykonane ciasteczka typu oreo – pomysł na prezent

Ciastka oreo powstały przede wszystkim dzięki młodszej córce. Po pierwsze oczywiście chciała mieć swoje ulubione słodycze w dużej ilości. A po drugie była ich współautorką, razem z siostrą. Przepis znalazłam na blogu „I love bake”. Pochodzi prawdopodobnie z anglojęzycznego źródła, bo pojawia się w nim dziwnie precyzyjna ilość masła – 113g, co można chyba wytłumaczyć przeliczaniem uncji na gramy. Czytaj dalej