Pierś indycza pieczona z suszonymi śliwkami

Indyk ze sliwkamiMam spore zaległości, jeśli chodzi o wpisy. Spowodowane są głównie brakiem czasu, ale chyba przede wszystkim brakiem motywacji do gotowania. Powoli chęć wraca, może uda mi się zaktywizować w również w pisaniu.

Ten wpis nie będzie zawierał przepisu, jedynie odnośniki

Pierś indycza pieczona z suszonymi śliwkami

  • 1 kg piersi indyczej
  • 200 g suszonych śliwek, można je zastąpić morelami
  • 1 łyżeczka sproszkowanej słodkiej papryki (można pominąć)
  • sól

Mięso umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym. Położyć na desce. Ostrym wąskim nożem zrobić długie nakłucie wzdłuż piersi, w środkowej części, tak by nie przedziurawić boków. W powstały otwór wcisnąć kilka śliwek. Jeśli się uda (szerokość mięsa na to pozwoli) można zrobić 2 lub 3 takie nakłucia, równolegle do siebie i także napełnić je śliwkami. Resztę owoców pokroić w paski. Mięso posolić, posypać papryką i włożyć do rękawa do pieczenia. Dołożyć pokrojone śliwki. Rękaw nakłuć kilkakrotnie wykałaczką. Można też piec pod przykryciem w brytfannie lub  naczyniu żaroodpornym, wcześniej wysmarowanym tłuszczem – np. oliwą. Wstawić do rozgrzanego do 180°C piekarnika. Piec ok. 60 min. Przed krojeniem wystudzić, można upiec mięso dzień wcześniej.

Z pokrojonych śliwek i naturalnych soków mięsa tworzy się wspaniały sos. Jeśli trzeba, można go trochę rozmnożyć – dolać kilka łyżek wody, włożyć łyżeczkę masła, dosypać soli i słodkiej papryki, zmiksować śliwki i zagotować. W razie wyższej konieczności – goście – wody dolać więcej ok. 150 ml , dodać masło i pół kostki rosołowej, i dalej, jak poprzednio.

Podawać najlepiej z drobnym makaronem typu wermiszel lub nitki, albo z ryżem. Z innych dodatków polecam szczególnie surówkę z selera. Mięso bardzo dobrze smakuje na zimno.

I oczywiście można zamiast piersi indyczej przygotować w ten sposób schab środkowy.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.